Header Image
 
Menu główne
Start
Kalendarz wydarzeń i rezerwacji
Wiadomości - lista
Dojazd do Zegrza
SMS-y, e-maile i inne
Pogoda dla naszej "Bazy Wypadowej" nad Zegrzem
Linki
Napisz do nas
Szukaj
FAQ
Księga Gości
Logowanie
Jeżeli masz problemy z zalogowaniem wpisz w adres www.wodniacypruszkow.eu (ważne jest aby końcówka była właśnie "eu". Lub zajżyj do FAQ





Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!
Dodaj do ulubionych
 
 
 
Inne menu
Administrator
Nagłówki RSS
Start arrow Rejsy, obozy, szkolenia, itp. arrow Rejsy zagraniczne arrow Grecja 2008r
Grecja 2008r Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: admin   
01.12.2007.
Spis treści
Grecja 2008r
opis planowanego rejsu
Mała zachęta Grecji
Ten krok warto byłoby znać
Kiedy Grek tańczy ...
Mała zachęta katamaranu
Dlaczego katamaranem
Cyklady
opis trasy dla jadących busem

Dlaczego katamaranem

Tradycyjny katamaran z Polinezji

Około 300 p.n.e. żeglarze z Fiji, Samoa i Tonga odkryli i zasiedlili położone na wschód Wyspy Cooka, Tuamotu i Markizy. Rozpoczęła się wielka, trwająca około 1000 lat migracja na wyspy Polinezji. Około 300 n.e. ich następcy dotarli do Wyspy Wielkanocnej, 400 n.e. do Hawajów i 1000 n.e. do Aotearoa (Nowa Zelandia). W tych wielkich wyprawach polinezyjscy nawigatorzy polegali na obserwacji oceanu i ciał niebieskich oraz wiedzy o zjawiskach natury, dających wskazówki, co do kierunku i położenia wysp. 

Żegluga odbywała się w podwójnych czółnach, połączonych ze sobą poprzecznymi belkami i pokładem. Kadłuby, najczęściej z drzewa chlebowego, były wydrążone lub o zszywanych plankach, uszczelniane włóknami z drzewa kokosowego lub sokiem z drzewa chlebowego. Żagle tkano z liści pandanowca lub drzewa kokosowego. Łodzie osiągały długość 100 stóp i mogły nieść do 40 osób załogi i zapasy na kilka miesięcy. Jeżeli wyobrazimy sobie wyzwanie, jakie niosły z sobą te podróże, wypada nam jedynie schylić czoła przed dzielnością żeglarzy, którzy potrafili przepłynąć ponad 2000 mil z Tahiti na Hawaje lub trafić na wyspę na oceanie, o średnicy nie większej od jednej mili. 

Pionierzy katamaranów

Nazwa katamaran pochodzi z języka Tamilów, z Indii, a przyswoił ją nam angielski pirat William Dampier. W Europie pierwszy katamaran zbudował w Dublinie w 1662 William Petty. 30-stopowa jednostką "Simon & Jude" o cylindrycznych kadłubach wystartowała w regatach zorganizowanych przez Britain's Royal Society, pokonując wszystkich uczestników. Trudno to sobie wyobrazić, ale nowa konstrukcja nie spotkała się z żadnym zainteresowaniem, a dzieło Williama Petty nie znalazło następców.

"Amarylis"

Nie więcej szczęścia miał sławny Nathanael Herreshoff, który w 1876 zwodował katamaran "Amaryllis" o długości 25 stóp i wziął z nim udział w regatach, organizowanych przez nowojorski New York Yacht Club, bijąc na głowę wszystkie jachty jednokadłubowe. Pod presją przegranych nowa łódź została jednak wykluczona z przyszłych wyścigów. 

Kolejny katamaran "Kaimiloa" zbudował dopiero w 1937 w Waikiki Beach na Hawajach Francuz Eric de Bisschop i wyruszył z nim na ocean. W ciągu 264 dni, trasą wokół Przylądka Dobrej Nadziei, dotarł do Cannes we Francji. Jego wykonana z drewna łódź miała ożaglowanie chińskiej dżonki, a poprzeczne wiązania stanowiły solidne drewniane belki. Katamaran ten, podobnie jak i następny, ważący 22 tony, stalowy 47' Copula, zostały we Francji na razie odosobnionym przypadkiem.

"Manu Kai"

Prawdziwym pionierem współczesnych katamaranów stał się młody żeglarz Rudy Choy z Hawajów, do którego dołączył Woody Brown, zafascynowany łodziami krajowców podczas służby na Pacyfiku i budowniczy Alfred Kumalae. Ich dziełem był stworzony w 1947 sklejkowy i asymetryczny, 38-stopowy "Manu Kai". Na Waikiki Beach katamarany były zaledwie ciekawostką, ale Choy i Brown marzyli o zrewolucjonizowaniu regat jachtowych.

 Do udziału w Transpac Race w 1955 zbudowali "Waikiki Surf", jednak wskutek protestów komitetu organizacyjnego "Waikiki Surf" wystartował nieoficjalnie i podczas jednych z najbardziej sztormowych regat pozostawił za sobą 49 jednokadłubowców, ulegając jedynie sławnym siedemdziesiątkom Ticonderoga i Stormvogel.

W ciągu następnych lat Choy spełnił swoje marzenia. Jego kolejne, coraz doskonalsze konstrukcje budowane przez C/S/K Catamarans, startujące w regatach Transpac, nie pozostawiły już cienia wątpliwości co do dzielności morskiej i szybkości katamaranów, wygrywając regularnie z jachtami a rekord trasy regat został wyśrubowany w 1989 do 7 dni. 
Trudno jest w jednym artykule opisać osiągnięcia znanych żeglarzy i konstruktorów, którzy przyczynili się do rozwoju katamaranów i trimaranów w ostatnim 50-leciu, pozostańmy zatem tylko przy kilku barwnych postaciach. 

Broadblue 38 - kontynuacja jachtów Prout

Bracia Roland i Francis Prout z Anglii zaczęli swoje eksperymenty w 1948 od łodzi złożonej z dwóch regatowych kajaków, ale już w 1954 stworzyli pięciometrowy sportowy "Shearwater", którego produkcja osiągnęła kilka tysięcy sztuk. Zanim francuskie firmy Jeanneau i Fontaine-Pajot zaczęły rewolucjonizować branżę, bracia Prout już produkowali całą serię solidnych, oceanicznych katamaranów, jak "Snow Goose 38" czy "Flamingo 36". To na ich jachcie "Rehu Moana 40" Dr. David Lewis żeglował dookoła świata. Firma Prout istnieje do dzisiaj, a jej jednostki mają znakomitą historię bezpiecznych rejsów.

Do lat 60-tych katamarany plażowe nie cieszyły się popularnością z powodu swego dużego ciężaru i małej szybkości. Znany producent desek surfingowych z Kalifornii, Hobie Alter założył w 1967 firmę Coast Catamaran i w garażu motocyklowym wykonał pierwsze sześć katamaranów "Hobie 14". Łodzie kosztowały 1000 dolarów i można je było przewozić na dachu samochodu i łatwo składać. Niezrażony oporem niezainteresowanych dealerów, zaczął sprzedawać je na targach. Przełomem stał się film, pokazujący montaż "Hobie 14" na plaży i w chwilę później jego szybką żeglugę. Wkrótce Hobie 14 stał się największą klasą na świecie. 

Tiki 31 konstrukcji Wharrama

Na koniec charyzmatyczny James Wharram. W 1953 zbudował 23 stopowy "Tangaroa", o polinezyjskiej konstrukcji, zaokrętował dwie studentki z Niemiec, Juttę Schulze-Rhonhof i Ruth Merseburger i wyruszył na Atlantyk. W 1959 na Karaibach stworzył "Rongo 40", na którym pożeglował do Nowego Jorki i dalej do Anglii, gdzie zaczął udoskonalać swoje pomysły, aby móc zaoferować plany do samodzielnej budowy. 

Wharram do dzisiaj projektuje proste w budowie, niedrogie i łatwo rozpoznawalne katamarany o tradycyjnej, polinezyjskiej stylistyce. Zbudowano ich ponad tysiąc, są bardzo dzielne, nie za szybkie, ale odbyto na nich wiele oceanicznych podróży.

Dlaczego katamarany

Istnieje sporo powodów, aby sądzić, że żegluga na katamaranach może być bardziej satysfakcjonująca niż na tradycyjnych jachtach. Posiadają on wiele zalet, które przyciągają rosnącą liczbę ich zwolenników. 

Prędkość

Seawind 1000

Jednym z głównych argumentów przemawiających za katamaranem jest jego prędkość, w porównaniu z jachtem o podobnej długości. Odnosi się to zarówno do jachtów turystycznych, jak i regatowych. Nowoczesne katamarany turystyczne np. Fountaine Pajot żeglują na wiatr do 25% - 30% szybciej, na kursach baksztagowych różnica ta jest jeszcze większa. Warunek jest wszakże jeden, łodzie te powinny być obciążone zgodnie z zaleceniem konstruktora i nie przeładowane, wtedy bowiem nie wykazują swoich wszystkich zalet, a ponadto stają się niebezpieczne w ciężkiej pogodzie. 

Katamarany turystyczne przewyższają jachty nie tylko pod względem prędkości chwilowej, ale także co do średnich przebiegów dobowych. Dobrze zbudowane konstrukcje o wąskich kadłubach z mieczami lub głębokimi kilami żeglują również dobrze pod wiatr. 
Prawdziwą klasę co do szybkości pokazują jednak katamarany sportowe, takie jak plażowe Hobie, Prindle, Nacra, Dart, Topcat, olimpijskie "Tornado" czy też prawdziwe maszyny regatowe, jak "Maiden 2", "Play Station", "Club Med.", "Innovation Explorer", które potrafią żeglować ze średnią dobową prędkością 26 - 29 węzłów. Wrażenia i dawka adrenaliny przy pływaniu na tych jednostkach jest niewyobrażalna.

Mały przechył

Pozioma żegluga jest jedną z najbardziej docenianych zalet katamaranu. Współczesne jednostki żeglują generalnie z przechyłem od 4 do 15 stopni, w zależności od kształtu kadłuba, kursu i obciążenia. Kadłuby okrągłe zanurzają się mniej niż o przekroju V, które z drugiej strony posiadają jednak większą wyporność zapasową. Podobnie jak ze względu na prędkość, ważne jest, aby katamaran nie był przeładowany, ma bowiem wtedy za duży przechył, w szkwale nie nabiera prędkości, a takielunek przyjmuje dodatkowe obciążenie od wiatru. Przy wietrze od rufy mknie on jak po szynach, w odróżnieniu od jachtu, który przechyla się z burty na burtę. W kambuzie kuchenka najczęściej nie jest montowana na kardanie, co jest dobrym wskaźnikiem możliwości poziomej żeglugi tych łodzi.

Małe zanurzenie

Jest to duża zaleta dla turystycznego katamaranu, zanurzenie 40 - 50 cm pozwala na komfortową żeglugę w płytkich generalnie rejonach jak Bahamy, bezpieczne pływanie blisko brzegu w akwenach pływowych i kotwiczenie w płytkich zatokach. Łodzie te mogą również stanąć na plaży, umożliwiając obejrzenie podwodzia kadłuba i jego pomalowanie, dokonanie napraw nie wspominając o czystej przyjemności wskoczenia na piasek. Solidne kile pozwalają leżeć bezpiecznie na brzegu oraz na pomalowanie całego dna. 

Duża przestrzeń użytkowa

Salon Belize 43

Turystyczny katamaran oferuje więcej miejsca wewnątrz niż jacht, ale dopiero wtedy, kiedy jego długość przekracza około 9 m i pojawia się nadbudówka. Naprawdę jednak to przy długości 11 - 12 m katamaran pokazuje już pełną przewagę. Może wtedy posiadać cztery podwójne kabiny, duży salon i niewiarygodną ilość miejsca do sztauowania. Jego powierzchnia jest wyraźnie większa niż na jachcie dzięki stałej szerokości na całej długości katamaranu, co pozwala na łatwiejszą obsługę i dużo miejsca do opalania. 

Salon na poziomie kokpitu jest dobrze oświetlony i oferuje panoramiczny widok wokół całego horyzontu. W przeciwieństwie do jachtu, na katamaranie z kokpitu wchodzi się do salonu, a nie schodzi, co tworzy dobrą komunikację między nimi.
W projektowaniu katamaranów istnieją dwa trendy, w pierwszym z nich ideą jest duża prędkość przy zachowaniu wystarczającej ładowności i umiarkowanej wygody - przykładem szybkie jednostki Shuttleworth'a czy "Seawind 1000"; w drugim projektant ulega pokusie zapełnienia katamaranu dużą przestrzenią mieszkalną, co powoduje utratę osiągów. Widoczne jest to np. w "Hirondelle MKII" czy "Heavenly Twins", jednostkach o długości nie większej niż 9 m, ale posiadających duży, zabudowany pokład. 

Niezatapialność

To, co oferują ją tylko nieliczne jachty, jest istotną cechą wszystkich dobrze zbudowanych i nie posiadających balastu katamaranów. Po wywrotce katamaran nie tonie, a załoga wydostaje się awaryjnym wyjściem na pokład z przewróconej jednostki. Możliwości przetrwania w takiej sytuacji są dużo większe niż na tratwie, szczególnie jeśli ma się dość żywności i wody. 

Wentylacja

Dla łodzi pływających w gorącym klimacie istotna jest dobra wentylacja w kabinach, niezbędna dla komfortu żeglugi. Odpowiednią cyrkulację dużo łatwiej jest osiągnąć na katamaranie niż na jachcie. 

Bezpieczeństwo

Wśród dużej części żeglarzy istnieją wątpliwości co do dzielności morskiej katamaranów, jak również panuje pogląd o skłonnościach tych łodzi do wywrotek. Nic bardziej błędnego. Opinia ta została zbudowana na wywrotkach regatowych jednostek, które z założenia żeglują na krawędzi bezpieczeństwa oraz wypadkach niektórych wczesnych modeli, źle zaprojektowanych i źle wykonanych. Dziś to historia. Wywrotki katamaranów, które współcześnie się zdarzają w pływaniu morskim, wynikają z ryzykownej żeglugi skippera lub niebezpieczeństw, z którymi związana jest nieodwołalnie morska żegluga każdej jednostki. 

Przyszłość katamaranów

Na scenie żeglarskiej katamarany i trimarany, mimo ich oczywistych zalet, traktuje się ciągle nieufnie, tworząc sztuczny podział pomiędzy nimi a jachtami, jakby nie dostrzegając, że wielokadłubowce stały się już pełnoprawnymi uczestnikami współczesnego jachtingu. Mimo, że są dzisiaj w pełni dojrzałymi konstrukcjami regatowymi i turystycznymi, nie zdobyły jednak pełnej akceptacji wśród żeglarzy, którym trudno jest pogodzić się z pomysłem odrzucenia balastu i dodania kadłuba dla zapewnienia stateczności. Wydaje się jednak, że jest tylko kwestią czasu, kiedy ta sensowna idea wejdzie na dobre do żeglarskiej praktyki

Na koniec pozwolę sobie dodać dwa cytaty:
"wielokadłubowce nie interesowały mnie za bardzo w przeszłości, ale teraz wydaje mi się, że jest w nich miejsce dla swobodnej myśli konstrukcyjnej" - Bruce King
"Perspektywy dla katamaranów turystycznych i regatowych są świetne. Są dobrą odpowiedzią na "kryzys prędkości", doświadczany przez jacht jako rezultat jego podstawowej koncepcji: potrzebny jest ciężki kil, aby zbalansować wysoki takielunek, który jest potrzebny, aby napędzać ciężki kil" - Czesław Marchaj



Zmieniony ( 24.07.2009. )
 
« poprzedni artykuł
Free template "Frozen New Year" by [ Anch ] Gorsk.net Studio. Please, don't remove this hidden copyleft! You have got this template gratis, so don't become a freak.